Fenomen powodzenia owych owalnych, puchowych, usmażonych na złoty kolor racuszków tkwi zapewne w szybkim ich przygotowaniu oraz w niepowtarzalnym połączeniu smaku ciepłego ciasta z soczystym owocem. Nie dziwi fakt, że trudno się im oprzeć, zwłaszcza jeśli dodać do tego aromat rozproszonego po placuszkach cynamonu i słodycz cukru pudru przełamany kleksem kwaśnej śmietany. Do usmażenia kilku placków z jabłkami potrzeba:

1 szkl. mąki,
1 jajko,
3/4 szkl. mleka,
szczypta soli,
2 jabłka,
cukier puder.

Białko oddzielić od żółtka i ubić na sztywną pianę. Do roztartego żółtka dodać szczyptę soli i mąkę na przemian z mlekiem. Wymieszać dokładnie trzepaczką lub mikserem, by nie było grudek. Wkroić obrane jabłka (najlepiej w kostkę). Na koniec delikatnie wmieszać pianę z białek.
Nabierać dużą łyżką porcję ciasta i smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron. Po usmażeniu posypać cukrem pudrem i polać śmietaną rozmieszaną z cukrem oraz oprószyć cynamonem.

Inną wersją owych owalnych, chrupiących, rozpływających się w ustach jabłkowych smakołyków są racuchy. By móc cieszyć się ich smakiem należy: rozmieszać 4 dag drożdży z 1 łyżką cukru oraz 0,5 szklanki ciepłego mleka i wlać je do miski, do której wcześniej przesiać 40 dag mąki. Następnie dodać 2 żółtka dobrze utarte z 2 łyżkami cukru, wlać stopione masło (50 g) kolejną szklankę ciepłego mleka, wsypać szczyptę soli i wszystko starannie wymieszać. Dodać pokrojone w kostkę 1 duże jabłko, po czym odstawić ciasto (powinno mieć gęstość śmietany) w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Kiedy podwoi swoją objętość, nabierać łyżką i kłaść na rozgrzany olej owalne placuszki. Smażyć z obu stron. Podawać gorące posypane cukrem pudrem.

Jeśli nie chcemy czekać na wyrośnięcie drożdżowego ciasta, możemy skusić się na przygotowanie szybkiego ciasta naleśnikowego, zanurzenie w nim krążków jabłek i usmażenie ich z dwóch stron na złoto. Jak w każdym przypadku słodkiej potrawy z jabłkami podaje się je z cukrem pudrem, cynamonem, kwaśną śmietaną wymieszaną z cukrem lub gałkami lodów.

Znacie inne przepisy na placki z jabłkami? Podzielcie się nimi w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSałatka gyros – przepis
Następny artykułSałatka grecka z serem feta – przepis

Agnieszka Pietnoczka - od dwóch lat prowadzi blog kulinarny DOMOWE GOTOWANIE, na którym zamieszcza przepisy oraz zdjęcia wykonywanych przez siebie potraw. Nie ukrywa, że jej specjalnością są wypieki. Jak sama pisze, stworzyła swój blog dla "początkujących domowych kucharzy i poszukiwaczy nowych smaków". Jest specjalistą działu Kulinaria serwisu SPEC.PL, który wzbogaca nie tylko w swoje przepisy, ale również w autorskie zdjęcia.

Zobacz stronę naszego specjalisty:

- Domowe gotowanie

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuje od lat. Jak większość z nas zaczynałam pomagając mamie w przygotowaniu obiadu. Pod jej okiem obierałam ziemniaki, doprawiałam surówki, ucierałam ciasta i kremy. W końcu nadszedł czas pełnej samodzielności i niezależności w wyborze niedzielnego menu czy kulinarnych eksperymentów.

Swoich najbliższych raczę w domu zapachem piekącego się pieczywa i ciasta, gotującej się zupy, duszącego się w aromatycznych przyprawach mięsa i świeżo pokrojonych ziół. Z przyjemnością obserwuję wzrost ich apetytów na widok cieszących oko potraw. Z satysfakcją nakładam dokładki i odbieram puste już talerze. 

Co daje mi upieczenie chleba, upichcenie rosołu, usmażenie kurczaka z warzywami po tajsku czy wykonanie muffinek? Niesamowitą przyjemność z obserwacji przemiany poszczególnych składników o różnych smakach, konsystencji i pochodzeniu w brzmiące jednym tonem danie. Poczucie siły i umiejętności własnych rąk: ugniatających, lepiących, czujących drobiny soli, gładkość schłodzonego francuskiego ciasta, wilgoć śmietany i tłustość masła w kruchym spodzie, ulotność tortowej mąki i chropowatość skórki razowca. 

Z pasją przygotowuję nowe potrawy wyszukując ciekawe przepisy, czytając przeróżne fora, kupując kolejne kucharskie książki czy podglądając na YouTube podobnych do mnie amatorów dobrego jedzenia. Kiedy wchodzę do kuchni odbywam kulinarną wycieczkę dookoła świata, o której marzę od lat. Foccacia, won ton, chlebek naan, curry, banana bread, tarta i pizza to tylko niektóre z najsmaczniejszych przystanków owej - realizowanej na razie tylko w domu - podróży. Dzięki zdjęciom i kulinarnemu blogowi mogę utrwalić spędzoną w kuchni chwilę i wracać do opublikowanych przepisów na niemożliwych do zgubienia stronach wirtualnego notatnika. 

Przede mną jeszcze tyle do ugotowania, tyle do upieczenia, dodania i wymieszania. Mam nadzieję, że wszystkiego zdążę spróbować:)

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here