Do przygotowania babki piaskowej

5 jajek,
1 szkl. cukru,
1 szkl. zwykłej mąki pszennej,
1 szkl. mąki ziemniaczanej,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 kostka masła bądź margaryny,
parę kropel aromatu śmietankowego lub waniliowego i rodzynki.

Uwaga!

Można podzielić ciasto na dwie części i do jednej dodać łyżkę kakao – babka dwukolorowa jest również bardzo popularna.

Przygotowanie jest bardzo łatwe – jajka ubijamy z cukrem, najlepiej mikserem, do nich dodajemy mąkę – stopniowo, cały czas mieszając, aby mąka połączyła się z jajkami, potem wsypujemy proszek do pieczenia. Masło nieco roztapiamy, by było miękkie, ale nie płynne. Nie wolno do babki wlewać gorącego masła – musimy odstawić je do ostygnięcia jeśli całkiem roztopiło nam się nad ogniem. Dodajemy masło do reszty składników, mieszamy i już możemy wypełnić blaszkę – do wysokości 3/4, ponieważ ciasto wyrośnie.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 st. C około godzinę. Oczywiście można babkę piaskową zrobić w dowolnej blaszce – nie musi to być typowa forma do babek. Jeśli takiej nie mamy, najlepsze są blaszki „keksówki” – wąskie, długie, dosyć wysokie.

Gotową babkę posypujemy cukrem pudrem lub smarujemy polewą – oczywiście po ostygnięciu.

Znacie inny przepis na babkę piaskową? Podzielcie się nim w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRisotto alla milanese – przepis
Następny artykułSernik z brzoskwiniami – przepis

Jolanta Chabik - jest korektorem, dokumentalistą, czasami redaktorem. Wcześniej pracowała w radiu na stanowisku dziennikarza muzycznego i prezentera, a również dla portali o tematyce kulturalnej, informacyjnej i lifestylowej. Kulinaria to jej hobby i wielka pasja.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuję, bo lubię to robić. Piekę, bo lubię zapach, jaki wypełnia wtedy kuchnię. Gotowanie odstresowuje mnie, pomaga się zrelaksować. A pisanie o tym - utrwalić te smaki. W kuchni, tak samo jak smak, liczy się zapach i kolor, a również "architektura" kulinarnego dzieła. Nie ma rzeczy nieważnych. Dzięki odpowiednim dodatkom każda potrawa, nawet najbardziej banalna, może smakować zupełnie inaczej i każda może zrobić wrażenie. Kuchnia to zmysły. A zmysły nie kłamią.

Kiedy nie gotuję, pojawiam się tu i tam. Ćwiczę jogę. Przeglądam ulubione blogi. Spaceruję o zmierzchu. Szukam inspiracji w książkach, filmach, w życiu. Spotykam się z przyjaciółmi, bo ludzie są najlepszą inspiracją - także tą kulinarną. Słucham muzyki. Piję kawę, herbatę lub wino, zależnie od pory dnia. Szukam wszędzie nowych smaków. Nie boję się eksperymentów, zwłaszcza kulinarnych. Moim typem jest włoska kuchnia, pełna pomidorów, oliwek, pachnąca bazylią. Włoska kuchnia, szwedzki design, nowojorki styl - to rzeczy idealne. Bo ideał kryje się w prostocie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here