Do jego przygotowania będzie potrzebne:

ciasto:
250 g mąki
1 łyżeczka soli
szczypta cukru
150 g masła
1 jajko
1 łyżka mleka
farsz:
20 dag wędzonego boczku
4 jajka
250 ml kwaśnej śmietany
10 dag żółtego sera

Warto dodać, że poza wyżej wymienionymi składniki potrzebny będzie także papier do pieczenia, kilogram fasoli typu jaś i forma do tarty.

Najpierw przygotować ciasto: do miski przesiać mąkę, dodać sól, szczyptę cukru, wbić jajko, wkroić masło. Palcami delikatnie rozetrzeć składniki, wlać mleko i ugnieść szybko kulę ciasta, zawinąć ją w spożywczą folię i wstawić do lodówki na 30 minut. Po tym czasie wyjąć z lodówki, rozwałkować między dwoma kawałkami folii na cienki placek większy od formy do tarty i wyłożyć nim formę, odcinając wystające skrawki. Wstawić na 20 minut do lodówki. Rozgrzać piekarnik do 190 stopni C. Wyjąć ciasto z lodówki, wyłożyć papierem do pieczenia, wsypać fasolę tak, by pokryła całą powierzchnię i włożyć do piekarnika na 20 minut.

Boczek pokroić w kostkę, podsmażyć, następnie osuszyć na papierowym ręczniku. Żółty ser zetrzeć na tarce z grubymi otworami.

Lekko podpieczone ciasto wyjąć po 20 minutach, wysypać fasolę, zdjąć papier do pieczenia, roztrzepać 1 jajko i posmarować nim ciasto, które ponownie wstawić do piekarnika na 7-8 minut. W tym czasie ubić 3 jajka i resztkę jajka, używanego do posmarowania ciasta. Dodać szczyptę soli, czarnego zmielonego pieprzu i śmietanę. Dokładnie wszystko wymieszać.

Ciasto wyjąć z piekarnika po 7-8 minutach, posypać usmażonym boczkiem i serem, zalać mieszaniną jaj i śmietany. Zmniejszyć temperaturę do 180 stopni, wstawić ciasto na ok. 40-45 minut, aż farsz dobrze się zarumieni. Podawać na gorąco.

quiche przepis

Fot. Agnieszka Pietnoczka

Znacie inny przepis na quiche? Podzielcie się nim z nami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCrumble z brzoskwiniami – przepis
Następny artykułKrem marchewkowy – przepis

Agnieszka Pietnoczka - od dwóch lat prowadzi blog kulinarny DOMOWE GOTOWANIE, na którym zamieszcza przepisy oraz zdjęcia wykonywanych przez siebie potraw. Nie ukrywa, że jej specjalnością są wypieki. Jak sama pisze, stworzyła swój blog dla "początkujących domowych kucharzy i poszukiwaczy nowych smaków". Jest specjalistą działu Kulinaria serwisu SPEC.PL, który wzbogaca nie tylko w swoje przepisy, ale również w autorskie zdjęcia.

Zobacz stronę naszego specjalisty:

- Domowe gotowanie

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuje od lat. Jak większość z nas zaczynałam pomagając mamie w przygotowaniu obiadu. Pod jej okiem obierałam ziemniaki, doprawiałam surówki, ucierałam ciasta i kremy. W końcu nadszedł czas pełnej samodzielności i niezależności w wyborze niedzielnego menu czy kulinarnych eksperymentów.

Swoich najbliższych raczę w domu zapachem piekącego się pieczywa i ciasta, gotującej się zupy, duszącego się w aromatycznych przyprawach mięsa i świeżo pokrojonych ziół. Z przyjemnością obserwuję wzrost ich apetytów na widok cieszących oko potraw. Z satysfakcją nakładam dokładki i odbieram puste już talerze. 

Co daje mi upieczenie chleba, upichcenie rosołu, usmażenie kurczaka z warzywami po tajsku czy wykonanie muffinek? Niesamowitą przyjemność z obserwacji przemiany poszczególnych składników o różnych smakach, konsystencji i pochodzeniu w brzmiące jednym tonem danie. Poczucie siły i umiejętności własnych rąk: ugniatających, lepiących, czujących drobiny soli, gładkość schłodzonego francuskiego ciasta, wilgoć śmietany i tłustość masła w kruchym spodzie, ulotność tortowej mąki i chropowatość skórki razowca. 

Z pasją przygotowuję nowe potrawy wyszukując ciekawe przepisy, czytając przeróżne fora, kupując kolejne kucharskie książki czy podglądając na YouTube podobnych do mnie amatorów dobrego jedzenia. Kiedy wchodzę do kuchni odbywam kulinarną wycieczkę dookoła świata, o której marzę od lat. Foccacia, won ton, chlebek naan, curry, banana bread, tarta i pizza to tylko niektóre z najsmaczniejszych przystanków owej - realizowanej na razie tylko w domu - podróży. Dzięki zdjęciom i kulinarnemu blogowi mogę utrwalić spędzoną w kuchni chwilę i wracać do opublikowanych przepisów na niemożliwych do zgubienia stronach wirtualnego notatnika. 

Przede mną jeszcze tyle do ugotowania, tyle do upieczenia, dodania i wymieszania. Mam nadzieję, że wszystkiego zdążę spróbować:)

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here