Na razie nie wiemy, co tak naprawdę wywołuje zespół jelita nadwrażliwego. Najczęściej występowanie tego zaburzenia kojarzone jest z nieracjonalnym trybem życia, stresem i nietolerancją określonych pokarmów. Z powodu tego, że czynniki wywołujące chorobę mogą być tak diametralnie różne, w ustaleniu sposobu skutecznego leczenia ogromny wpływ ma właściwe rozpoznanie prawdopodobnej przyczyny schorzenia. Lekarz przeprowadzając wywiad z pacjentem dąży do ustalenia, czy przyczyny należy szukać w diecie, czy też raczej skłonić się ku teorii, że chorobę wywołuje stres bądź niewłaściwy styl życia.

W leczeniu zespołu jelita nadwrażliwego wykorzystuje się:
– Środki farmakologiczne – stosowane są leki o działaniu rozkurczowym i przeciwbólowym (jeśli schorzeniu towarzyszą silne bóle w okolicach brzusznych i skurcze jelit), przeciwbiegunkowym (w przypadku wystąpienia biegunki), środki przeczyszczające (zalecane przy zatwardzeniach), uspokajające, przeciwdepresyjne i przeciwlękowe (kiedy choroba wynika ze stresu i nadmiernego obciążenia psychicznego). Wskazane jest popijanie herbatek z melisy i rumianku – łagodzą przykre dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz uspokajają.
– Unormowanie trybu życia lub całkowita zmiana jego stylu – uregulowanie pór snu i czuwania oraz godzin spożywania posiłków powinno przynieść zdecydowaną poprawę jakości życia chorego. Jelita „lubią” pracować i wypoczywać o ustalonych porach, dostosowanych do cyklu dobowego. Unormowane pory spożywania posiłków oraz snu powoduje, że organizm działa wg cyklu przypisanego mu prawami natury.
– Właściwą dietę – w pierwszej kolejności należy wykluczyć produkty, które wywołują podrażnienie lub alergię. Jeśli chorobie towarzyszy biegunka, należy dietę zmodyfikować na taką, która pozwoli unormować oddawanie stolca. W przypadku zaparć polecane jest stosowanie produktów działających rozwalniająco, pobudzająco na motorykę jelit i ułatwiających formowanie kału o właściwej konsystencji. Dieta codzienna powinna być lekkostrawna, bez udziału używek (jeśli lekarz zezwoli, można popijać słabą kawę lub herbatę) i bez alkoholu.
– Psychoterapię – szczególnie polecana, kiedy samo stosowanie leków wpływających na psychikę pacjenta nie przynosi spodziewanych efektów, lub wtedy, kiedy choroba na skutek czynników oddziałujących na psychikę pacjenta daje wyjątkowo silne objawy ze strony jelit.
– Leczenie w uzdrowiskach – dla chorych na zespół jelita nadwrażliwego jest to bardzo korzystna forma terapii, ponieważ działa kompleksowo na ciało i na psychikę. Na chorego korzystnie wpływa także zmiana otoczenia i klimatu, co mobilizuje układ odpornościowy. Zazwyczaj leczenie sanatoryjne dotyczy przypadków, w których stosowanie terapii w warunkach domowych nie przyniosło spodziewanych efektów.

Czy zetknęliście się kiedyś z kimś cierpiącym IBS? Jak się leczył?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzy L-karnityna pomaga w odchudzaniu?
Następny artykułZasady diety dla cukrzyków

Katarzyna Kieś-Kokocińska – ukończyła studia biologiczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jej specjalnością jest genetyka. Pracowała m.in. jako mikrobiolog w dużym zakładzie produkcyjnym z branży spożywczej. Od kilku lat związana z nowymi mediami. Jej artykuły można znaleźć w wielu internetowych serwisach i w wydawnictwach drukowanych. Pasjonatka natury, nowoczesnych technologii i telepracy.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Cierpię na niezaspokojoną ciekawość świata – od zawsze. Uwielbiam podróże – te małe i te duże, przy czym każda z nich musi mieć sens. A jest nim poznawanie nowych miejsc i ludzi. Jestem niezależna (co niektórych doprowadza do szewskiej pasji), jak każdy szanujący się Lew chadzam własnymi drogami (najczęściej w towarzystwie psa), stawiam sobie wysoko poprzeczkę, mam własne zdanie, a moim ulubionym pytaniem - od czasów dzieciństwa - jest: „dlaczego?”.

Pisanie to jedna z moich pasji, podobnie jak dzielenie się wiedzą. Odkąd pamiętam, fascynowały mnie biologia i związki człowieka z naturą. W zrozumieniu mechanizmów tych zjawisk bardzo pomogły mi studia (również te podejmowane bodaj od przedszkola w ogrodzie i wśród menażerii mieszkającej w domu moich Dziadków). Kiedy zrozumiałam, że nie uda mi się wykopać żywego dinozaura na pustyni Gobi, zapałałam miłością do genetyki. I tak weszłam w świat struktur o wymiarach mikro oraz nano.

Uważam, że każdy z nas został przez naturę obdarowany potężnym potencjałem – drzemią w nas siły, dzięki którym możemy cieszyć się życiem,  realizować marzenia i – co bardzo ważne – odbudowywać zdrowie. Trzeba jednak wsłuchiwać się w sygnały wysyłane przez organizm,  przywiązywać wagę do zdrowych nawyków i czuć się częścią natury.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here