Jeżeli między kwotą potrąconego podatku a kwotą wypłaconego podatku występuje różnica, należy ją wyjaśnić w deklaracji. Wypełniając PIT-4, musimy podać liczbę podatników, a tym samym pracowników, którym dokonano wypłaty wynagrodzenia, wartość będącą sumą wypłat oraz ewentualną zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych. Jeżeli w którymś z miesięcy nie dokonywano wypłaty lub zależności z tytułu działalności określonej dla przychodów z działalności wykonywanej osobiście oraz z praw majątkowych za pośrednictwem płatnika, deklaracji nie będziemy musieli składać.

W formularzu PIT-4 na zaliczkę miesięczną na podatek dochodowy od łącznej kwoty wypłat dokonanych w danym miesiącu, uwzględniamy sumę wypłat brutto podlegających opodatkowaniu, z wyjątkiem kwot wolnych od podatku. Zwolnienia nie obejmują wynagrodzeń nieprzekraczających kwot, od których nie występuje zaliczka na podatek dochodowy. Płatnik, czyli osoba zatrudniająca pracowników, ma obowiązek składania comiesięcznych deklaracji PIT-4, pomimo niewystąpienia zaliczki na podatek dochodowy w ciągu roku. Deklaracji PIT-4 nie składamy wyłącznie za miesiąc, w którym nie dokonano wypłaty wynagrodzenia. Wynika z tego, że nie składamy deklaracji PIT-4 za miesiąc, w którym nie dokonano żadnych wypłat, wykazujemy jednak liczbę podatników, bez podania wypłaconych wynagrodzeń i pobranych zaliczek.

Obowiązującym obecnie formularzem, jest druk oznaczony jako PIT-4 – Min. Fin. 3258/VIII. Jego wzór został określony w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 22 grudnia 2004 r. w sprawie określenia niektórych wzorów oświadczeń, deklaracji i informacji podatkowych obowiązujących w zakresie podatku dochodowego od osób fizycznych (Dz. U. nr 224, poz. 2225).

PIT-4

PIT-4

Czy informacje zawarte w tekście okazały się pomocne? Zapraszam do komentowania.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMakijaż kosmetykami mineralnymi
Następny artykułJak rozliczyć PIT-16A?

Karolina Wyszogrodzka - studentka Administracji Publicznej. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy bankiera. Zarówno jako doradca kredytowy, ubezpieczeniowy, jak i inwestycyjny. Współpracuje z serwisami dziennikarstwa obywatelskiego, od dziesięciu lat prowadzi blogi tematyczne związane z finansami oraz te poświęcone polityce i publicystyce.

Nasz specjalista o sobie:

W „wielki i  skomplikowany” świat bankowości trafiłam kilka lat temu przez zupełny przypadek. Moja droga zawodowa od tamtej pory wiedzie przez niemalże wszystkie sektory i rodzaje produktów finansowych. Zebrane dotychczas doświadczenie zawodowe, wiedza - zarówno proceduralna, jak i produktowa - to jednak nie wszystko. Staram się w swoich artykułach odkrywać „ludzkie oblicze” świata finansów. Moim celem jest wyjaśnienie w przystępny sposób mechanizmów, naświetlenie problemów, ukazywanie „kruczków” i „haczyków”.

Naiwny idealizm takiego postępowania ma na celu zwiększenie empatii po obu stronach biurka w placówce finansowej. Ale także na przestrzeżeniu klienta  - przed nie zawsze uczciwymi zasadami gry - i bankiera - przed stosowaniem takich zasad.

Bankowość może być zabawna, mam nadzieję że - przy zachowaniu profesjonalizmu i kompetencji - nie braknie mi nigdy „języka” na ukazanie jej także z tej strony.

Stale dokształcam się w dziedzinie finansów, która - jak wiadomo - zmienia się z dnia na dzień. Pomagają mi w tym zarówno obserwacje rynku, jak i rozmowy ze specjalistami będącymi w gronie moich znajomych.

Finanse nie są jedynym ośrodkiem moich zainteresowań. Jako zodiakalny bliźniak nie potrafię znaleźć dla siebie jednego miejsca na dłużej. Próbuję swoich sił w rysunku i fotografii. Książki traktuję jak narkoman, kończąc jedną odczuwam głód następnej. Otaczająca mnie rzeczywistość - polityczna, społeczna i każda inna - niezmiennie  napawa mnie dziecięcym zdziwieniem. Wyrażam je od ponad dziesięciu lat w swoim blogu, w  formie nie zawsze eleganckich paszkwili i felietonów. Z racji lokalnego patriotyzmu umiłowałam sobie sztukę. Jako wieloletniej tancerce w zespole muzyki dawnej przyswajanie jej  - zwłaszcza w formie teatru  - sprawia mi niewyrażalną w słowach przyjemność. A stresy odreagowuję w swoim królestwie, czyli kuchni dzięki karmienie bliskich i siebie.

Mam wielki apetyt na życie. Nieustannie pracuję nad swoimi kompetencjami i językiem. Trudno mi jednak poskromić w sobie narcyzm, samochwalstwo i naturę prześmiewcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here