Inwestycja na polskim rynku akcji
Jedną z najbardziej znanych inwestycji polskich inwestorów na rynku papierów wartościowych jest zakup akcji na krajowym rynku regulowanym. To sposób znacznie uproszczony, na rynkach zagranicznych pojawiać się może bariera językowa i trudności w zrozumieniu komunikatów płynących z danej spółki. Na rynku polskim mamy dodatkowo ułatwione zadanie w dostępie do danych finansowych oraz dodatkowe mniej lub bardziej nieoficjalne komunikaty, drukowane chociażby w prasie. Inwestycja na rynku krajowym to również polskie godziny pracy, giełda czynna jest od 8 do 17.45, a więc poza godzinami nocnymi.
Inwestycja na zagranicznych giełdach
Wybierając inwestycje w Stanów Zjednoczonych czy na rynkach azjatyckich musimy liczyć się dodatkowo z nocnymi godzinami dokonywania transakcji. W przypadku rynków azjatyckich mogą to być przykładowo wczesne godziny poranne, np. trzecia nad ranem. Dochodzi do tego wspomniana powyżej bariera językowa utrudniająca zrozumienia przekazywanych informacji oraz brak dostępu do wszystkich ważnych komunikatów. Może okazać się, że raporty mniejszych spółek zobaczymy dużo później, niż inwestorzy danego kraju, jeśli nie mamy odpowiedniego dostępu do tych informacji.
Dodatkowe zyski bądź straty na różnicach kursowych
Inwestycja na rynkach zagranicznych może jednak przynieść dodatkowe korzyści. Rynki słabiej rozwinięte w ostatnich latach w czasie hossy radziły sobie znacznie lepiej niż rynki bardziej rozwinięte. Pamiętajmy jednak, że przy inwestycji w akcje rynków zagranicznych najpierw musimy dokonać przewalutowania środków pieniężnych, które chcemy zainwestować. Dodatkowo w trakcie naszej inwestycji może się okazać, że choć ceny posiadanych akcji poszły w górę – to kursy walut obniżyły się na tyle, aby nasz cały zysk został zmniejszony, a nawet nasza inwestycja może przynieść wówczas straty.
Gdzie inwestować – w Polsce czy za granicą?
Kursy walut zazwyczaj reagują odwrotnie do zachowań giełd, co oznacza, że gdy kursy spółek giełdowych rosną osłabia się waluta danego kraju i odwrotnie. Zasada ta obowiązuje na rynkach wysoko rozwiniętych. W przypadku Polski, gdy giełdy spadają rośnie kurs euro czy dolara, w momentach wzrostów i giełdowych szczytów euro i dolar znajdują się na niższych poziomach.
Nie jest to oczywiście żadna reguła, zdarzają się również zupełnie odmienne sytuacje, jednak pozwala nam to przygotować się w pewien sposób na inwestycje zagraniczne. Chcąc zarobić podwójnie warto w chwili szczytu giełdowego sprzedać akcje w Polsce i przewalutować środki na inną walutę. Następnie warto odczekać aż pojawią się spadki na giełdach. Wówczas można taniej kupić akcje danej zagranicznej spółki, wcześniej przez nas obserwowanej. Jeśli cena danej spółki będzie rosła, zarobimy na niej, jednak istnieje ryzyko, że kurs waluty spadnie, wówczas po sprzedaniu akcji, można odczekać aż wróci na wyższe poziomy.
Niestety problemem dla większości okaże się określenie dobrego momentu na zmianę waluty oraz podjęcie decyzji o zakupie i sprzedaży danej spółki w danym okresie. Jeśli jesteśmy początkującymi inwestorami lepiej będzie pozostać przy krajowej giełdzie, a w międzyczasie obserwować zachowania rynków zagranicznych.













