Nadzienie bywa mięsne, jak i typowo wegetariańskie. I właśnie do takich zaliczyć można cannelloni ze szpinakiem.
Szpinak jest nie tylko bardzo zdrowy, ale także stanowi podstawę bardzo wielu dań i to niekoniecznie wegetariańskich. Jednym z nich jest cannelloni ze szpinakiem, czyli nadziewany włoski makaron.
1 kg szpinaku (świeżego lub mrożonego)
1 opakowanie makaronu cannelloni
100 gram wędzonego łososia
250 gram żółtego sera
150 ml śmietany
4 ząbki czosnku
50 gram masła
2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
Mrożony szpinak należy najpierw dokładnie rozmrozić i dusić na patelni z dodatkiem wody, aż całkiem odparuje i będzie wyglądał na zwiędnięty. Natomiast świeży szpinak wystarczy dokładnie umyć, odciąć od niego ogonki i dusić od kilku do kilkunastu minut. Pod sam koniec duszenia – bez względu na to, czy jest to szpinak świeży czy mrożony – dodaje się do niego zgniecione ząbki czosnku i doprawia przyprawami do smaku. Można go również skropić sokiem z cytryny. Następnie na drobnej tarce trzemy żółty ser i trochę ponad połowę dorzucamy do lekko wystudzonego szpinaku. Dorzucany też rozdrobnionego łososia.
Makaron cannelloni gotujemy w większym garnku, w dużej ilości dobrze osolonej wody z dodatkiem 1 łyżki oleju, uważając, aby nie był dogotowany, ponieważ przy smażeniu mógłby się rozpaść lub zrobiłaby się z niego papka. Po ugotowaniu makaron należy przelać zimną wodą i odsączyć go z jej nadmiaru. Następnie każdą rurkę nadziewamy gotowym, lekko wystudzonym farszem i układamy w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym masłem. Przed samym pieczeniem należy wymieszać śmietanę z pozostałą częścią żółtego sera i polać całość. Tak przygotowaną zapiekankę wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy przez około 20-25 minut.
Znacie inny przepis na cannelloni? Podzielcie się nim w komentarzu.












