Najczęstszymi spotykanymi oparzeniami są termiczne i słoneczne. Do tych pierwszych dochodzi wskutek kontaktu z gorącymi rzeczami: płynami, parą z czajnika, z przedmiotami – włączonym żelazkiem, grzejnikiem, garnkiem, a nawet wodą przygotowaną do kąpieli. Podstawą wszelkiego bezpieczeństwa dzieci jest oczywiście uwaga dorosłych. Szczególną baczność należy zwrócić, gdy maluch uczy się swobodnego przemieszczania i pragnie dotykać wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu jego rąk. Koniecznie trzeba uważać w przypadku gorących potraw i napojów znajdujących się na stole. Wystarczy chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe! Dla szkraba nie jest problemem pociągnięcie za brzeg obrusu lub uchwycenie gorącej szklanki.
Inny rodzaj oparzeń, równie poważnych, związany jest z działaniem promieni słonecznych. Przebywanie na słońcu osób nieprzygotowanych skutkować może silnymi poparzeniami. Również w tym przypadku najważniejsza jest rozwaga opiekunów i stwarzanie warunków do bezpiecznego korzystania z uroków słońca. Maluszków w ogóle nie powinno wystawiać się na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Konieczne jest wyposażenie wózków w parasolki, a w przypadku dzieci siedzących i chodzących – zakładanie na główki czapeczek lub kapelusików, a także stosowanie kremów ochronnych z filtrami UV. Najlepiej jest unikać wychodzenia w godzinach największej aktywności słońca. Pamiętajmy również o szczególnym narażeniu maluchów na oparzenia słoneczne podczas zabawy w wodzie.
W przypadku lekkich oparzeń należy natychmiastowo schładzać poparzone miejsce zimną, ale nie lodowatą wodą (około 20oC) przez co najmniej 10 minut, a także zdjąć ubranie. Tutaj należy uważać, aby nie odrywać ubrania przyklejonego w wyniku wysokiej temperatury do skóry. W przypadku poważnych oparzeń należy wezwać karetkę pogotowia. W sytuacji lżejszych oparzeń, warto jest poradzić się lekarza pierwszego kontaktu.
Nie zapominajmy, że uwaga dorosłych jest najważniejsza. Jak tylko możemy, unikajmy zagrożeń. O ile rodzice nawet pilnują włączonych urządzeń lub gorących przedmiotów, o tyle okazuje się, do najczęstszych oparzeń (zwłaszcza u niemowląt) dochodzi wskutek zbyt ciepłej wody do kąpieli. Konieczne jest więc korzystanie ze specjalnych termometrów, a także delikatne i powolne wkładanie dziecka do wody.
Jak Waszym zdaniem najlepiej chronić dziecko przed oparzeniami? Jak nauczyć go bezpiecznej zabawy?













