Lewatywę wykonuje się wprowadzając do odbytu końcówkę kaniuli i tą drogą pompuje do jelita płyn. Płynem wypełniającym jelito grube może być woda przegotowana o temperaturze ok. 40º Celsjusza, letni napar z rumianku lub gotowy płyn kupowany w aptece. Zadaniem płynu jest pobudzenie czynności wydalniczej dolnego odcinka przewodu pokarmowego i usunięcie zawartości znajdującej się w jelicie grubym. Pozbycie się tej treści zalecane jest przed porodem, niektórymi zabiegami diagnostycznymi lub innymi, przy zaparciach, w celu oczyszczenia jelita z toksyn.

Oczyszczenie jelita z toksyn i tym samym odtrucie organizmu to jedna z najczęściej wymienianych przyczyn, dla których niektórzy regularnie wykonują lewatywy. Zalegająca w jelicie grubym treść kałowa to mieszanina składająca się głównie z bakterii i resztek organicznych, które nie zostały strawione do końca lub nie uległy wchłonięciu podczas swojej wędrówki przez przewód pokarmowy Zaleganie tej treści w jelicie może stanowić źródło toksyn dla całego ustroju. Lewatywa, czyli opróżnienie jelita grubego z trującej treści, jest jednoznaczne z pozbyciem się szkodliwego „ładunku”.

Ze względu na to, że w jelicie grubym zachodzi wchłanianie wody, elektrolitów i substancji mineralnych, należy doprowadzić do tego, by do ustroju trafiały tylko wartościowe składniki. Zatem stosowanie lewatywy ma dużo głębszy sens niż tylko doraźne oczyszczenie jelita grubego z wypełniającej go treści. Lewatywa w tym ujęciu jest:
– zabiegiem głęboko oczyszczającym i odtruwającym ustrój;
– wspomagającym rozwój prawidłowej mikroflory jelitowej
– zapobiegającym mnożeniu się szkodliwych drobnoustrojów, które produkują toksyczne substancje, wchłaniane później do krwi w jelicie grubym i zatruwające ustrój.

Co myślicie o stosowaniu lewatywy przed porodem? Podzielcie się swoją opinią.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLewatywa – jak wykonać?
Następny artykułJak zmienić czcionkę na NK?

Katarzyna Kieś-Kokocińska – ukończyła studia biologiczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jej specjalnością jest genetyka. Pracowała m.in. jako mikrobiolog w dużym zakładzie produkcyjnym z branży spożywczej. Od kilku lat związana z nowymi mediami. Jej artykuły można znaleźć w wielu internetowych serwisach i w wydawnictwach drukowanych. Pasjonatka natury, nowoczesnych technologii i telepracy.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Cierpię na niezaspokojoną ciekawość świata – od zawsze. Uwielbiam podróże – te małe i te duże, przy czym każda z nich musi mieć sens. A jest nim poznawanie nowych miejsc i ludzi. Jestem niezależna (co niektórych doprowadza do szewskiej pasji), jak każdy szanujący się Lew chadzam własnymi drogami (najczęściej w towarzystwie psa), stawiam sobie wysoko poprzeczkę, mam własne zdanie, a moim ulubionym pytaniem - od czasów dzieciństwa - jest: „dlaczego?”.

Pisanie to jedna z moich pasji, podobnie jak dzielenie się wiedzą. Odkąd pamiętam, fascynowały mnie biologia i związki człowieka z naturą. W zrozumieniu mechanizmów tych zjawisk bardzo pomogły mi studia (również te podejmowane bodaj od przedszkola w ogrodzie i wśród menażerii mieszkającej w domu moich Dziadków). Kiedy zrozumiałam, że nie uda mi się wykopać żywego dinozaura na pustyni Gobi, zapałałam miłością do genetyki. I tak weszłam w świat struktur o wymiarach mikro oraz nano.

Uważam, że każdy z nas został przez naturę obdarowany potężnym potencjałem – drzemią w nas siły, dzięki którym możemy cieszyć się życiem,  realizować marzenia i – co bardzo ważne – odbudowywać zdrowie. Trzeba jednak wsłuchiwać się w sygnały wysyłane przez organizm,  przywiązywać wagę do zdrowych nawyków i czuć się częścią natury.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here