Realna ocena sytuacji. W podobnej sytuacji należy przede wszystkim spojrzeć na siebie obiektywnie, czyli po prostu przejrzeć się w lustrze, zważyć się, zmierzyć i obliczyć swój wskaźnik masy ciała. Jeżeli rzeczywiście okaże się, że mamy nadwagę, no cóż, lepiej spróbować coś z tym zrobić. Być może mąż nie mówi o naszej tuszy złośliwie, ale po prostu się o nas martwi. Otyłość wiąże się z wieloma poważnymi chorobami. Poza tym lepiej zacząć walczyć z nadmiarem kilogramów już na etapie nadwagi, otyłość bowiem może doprowadzić naszą samoocenę do katastrofy.
Dieta, ćwiczenia i zmiana trybu życia. Potem trzeba opracować właściwy plan działania. Po pierwsze konieczne będzie zastosowanie diety, ale najlepiej nie w postaci jakiegoś monoskładnikowego jadłospisu. Dobra dieta powinna zawierać wszystkie niezbędne składniki. Poza tym należy zmienić tryb życia – spożywać pięć, sześć małych posiłków dziennie, nie dojadać pomiędzy kolejnymi porcjami i nie objadać się na noc. Warto również wspomóc efekty diety za pomocą regularnych ćwiczeń fizycznych. Ważne jednak, aby nie chudnąć w zbyt szybkim tempie. Im wolniej tracimy kilogramy, tym mniejsze niebezpieczeństwo efektu jojo.
Odrobina szacunku. Niezależnie jednak od tego, jak wyglądamy, mąż nie ma prawa złośliwie komentować naszej urody. Mówienie żonie, że jest gruba, jest po prostu bezczelne i nie świadczy dobrze o manierach takiego mężczyzny. Nie wolno dać się nikomu upokarzać. Poza tym mąż chyba nie jest z nami tylko i wyłącznie dla naszej urody. Powinien zauważać nie tylko nasze wady, ale również zalety. Jeżeli mąż zwraca nam uwagę taktownie i w sposób, który nie rani naszych uczuć, nic się nie dzieje. W końcu my same też nieraz sugerujemy, że powinien coś zmienić w swoim wyglądzie.
A co z jego wyglądem? Jeżeli mąż pozwala sobie na zbyt złośliwe uwagi, można również wziąć pod lupę jego „idealną” aparycję. Przyjrzyjmy się, czy nie urósł mu zbytnio brzuszek, w jakim stanie są jego włosy, zęby i paznokcie. Spokojnie – nie ma ludzi idealnych – na pewno coś znajdziemy. Kiedy zaś my zaczniemy wiercić mężowi dziurę w brzuchu, ochota do żartów szybko mu minie.
Czy na co dzień stosujecie jakąś dietę lub ćwiczycie regularnie? Jakie są Wasze sposoby na szczupłą sylwetkę? Opowiedzcie nam o nich!













