Najbardziej typowym drinkiem z malibu jest drink mleczny, o niewyszukanej nazwie Malibu. Łatwo go przyrządzić w domowych warunkach. Potrzebujemy mleka i likieru. Drink należy do drinków shakerowanych, jednak jeśli nie mamy shakera, możemy wlać 50 ml malibu i 250 ml mleka do termosu lub dużej butelki po soku, wrzucić kilka kostek lodu i przez chwilę wstrząsać. Kiedy mleko się spieni drink jest gotowy. Podajemy go w wysokich, wąskich szklankach, ze słomką, możemy posypać drinka wiórkami kokosowymi.

Malibu jest najpopularniejszym drinkiem, jednak równie smaczna jest Pinacolada. Potrzebujemy do niej malibu, rumu, soku ananasowego i skondensowanego mleka.

40 ml rumu,
50 ml malibu,
50 ml soku,
10 ml mleka.

Wlewamy mleko do shakera z kilkoma kostkami lodu, potrząsamy energicznie kilka razy i wlewamy do wysokiej, wąskiej szklanki. Drink jest słodki, dlatego świetną dekoracją jest kawałek ananasa.

Bardzo ciekawym drinkiem jest Frozen Coconut. Potrzebujemy do niego rumu, malibu, lodów kokosowych oraz wiórków kokosowych. Przygotowania zaczynamy od ozdobienia kieliszka – brzegi kieliszka do martini, w kształcie stożka, lekko zwilżamy i odbijamy w wiórkach kokosowych, tak aby obkleiły one brzeg kieliszka. 2 gałki lodów, 25 ml malibu i 30 ml rumu miksujemy razem, przelewamy do kieliszka, podajemy z krótko przyciętą słomką. Drink jest zimny, bardzo słodki, przepięknie biały i bardzo efektowny. Zachwyci pewnie wiele pań.

Znacie inne przepisy na drinki z Malibu? Podzielcie się nimi w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLody – przepis
Następny artykułDrinki z wódką – przepisy

Jolanta Chabik - jest korektorem, dokumentalistą, czasami redaktorem. Wcześniej pracowała w radiu na stanowisku dziennikarza muzycznego i prezentera, a również dla portali o tematyce kulturalnej, informacyjnej i lifestylowej. Kulinaria to jej hobby i wielka pasja.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuję, bo lubię to robić. Piekę, bo lubię zapach, jaki wypełnia wtedy kuchnię. Gotowanie odstresowuje mnie, pomaga się zrelaksować. A pisanie o tym - utrwalić te smaki. W kuchni, tak samo jak smak, liczy się zapach i kolor, a również "architektura" kulinarnego dzieła. Nie ma rzeczy nieważnych. Dzięki odpowiednim dodatkom każda potrawa, nawet najbardziej banalna, może smakować zupełnie inaczej i każda może zrobić wrażenie. Kuchnia to zmysły. A zmysły nie kłamią.

Kiedy nie gotuję, pojawiam się tu i tam. Ćwiczę jogę. Przeglądam ulubione blogi. Spaceruję o zmierzchu. Szukam inspiracji w książkach, filmach, w życiu. Spotykam się z przyjaciółmi, bo ludzie są najlepszą inspiracją - także tą kulinarną. Słucham muzyki. Piję kawę, herbatę lub wino, zależnie od pory dnia. Szukam wszędzie nowych smaków. Nie boję się eksperymentów, zwłaszcza kulinarnych. Moim typem jest włoska kuchnia, pełna pomidorów, oliwek, pachnąca bazylią. Włoska kuchnia, szwedzki design, nowojorki styl - to rzeczy idealne. Bo ideał kryje się w prostocie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here