Aby zrobić kluski śląskie potrzebujemy ziemniaków i mąki ziemniaczanej w stosunku 4:1. Ziemniaki gotujemy, kluski możemy też zrobić z zimnych ziemniaków, ugotowanych poprzedniego dnia. Dokładnie tłuczemy ziemniaki szerokim tłuczkiem. Gdy będą równo utłuczone dodajemy do nich mąkę ziemniaczaną i zagniatamy ciasto. Ciasto z ziemniaków jest ciężkie i trudno się je zagniata, ale to ważne, aby nie dolewać do niego wody, nie rozcieńczać go.

Z gotowego zagniecionego ciasta lepimy niewielkie kulki. W każdej z nich robimy dziurkę (nie może przechodzić na wylot) lub mały dołek. W dużym garnku gotujemy wodę z łyżeczką soli i łyżeczką masła. Kiedy woda wrze wrzucamy do niej nasze kulki – kluski. Wystarczy, że pogotujemy je 2-5 minut. Po 5 minutach są już bardzo miękkie. Będziemy wiedzieć, kiedy kluski śląskie są gotowe, bo same wypłyną na powierzchnię wody – musimy tylko je wyłowić łyżką cedzakową.

Gotowe. Prawda, że banalnie proste?

Przepis na potrawę ze zdjęcia – blog kulinarny Kuchnia Ireny i Andrzeja:

Kluski śląskie

1 kg ziemniaków (ugotowanych w mundurkach)
2 żółtka
1 łyżka mąki (pszennej)
10 dag mąki (ziemniaczanej)
sól

Ugotowane ziemniaki przeciskamy przez praskę. Kiedy wystygną dodajemy do nich jajka, oraz mąkę (wcześniej możemy pomieszać mąkę przenną z ziemniaczaną w oddzielnym naczyniu). Masę solimy do smaku, zagniatamy i lepimy kluseczki.

Mają one mieć wielkość i kształt orzecha. Każdą z nich spłaszczamy kciukiem, robimy dołek.

Teraz na gaz wstawiamy garnek z wodą, którą solimy. Kiedy będzie wrząca, wrzucamy do niej kluski. Gotujemy je około 5 minut, aż wypłyną.

Kiedy będą gotowe, wyjmujemy je łyżką cedzakową. Można je podawać z mięsem lub same, polane skwarkami.

Znacie inny przepis na kluski śląskie? Podzielcie się nim w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZupa szczawiowa – przepis
Następny artykułZupa botwinkowa – przepis

Jolanta Chabik - jest korektorem, dokumentalistą, czasami redaktorem. Wcześniej pracowała w radiu na stanowisku dziennikarza muzycznego i prezentera, a również dla portali o tematyce kulturalnej, informacyjnej i lifestylowej. Kulinaria to jej hobby i wielka pasja.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuję, bo lubię to robić. Piekę, bo lubię zapach, jaki wypełnia wtedy kuchnię. Gotowanie odstresowuje mnie, pomaga się zrelaksować. A pisanie o tym - utrwalić te smaki. W kuchni, tak samo jak smak, liczy się zapach i kolor, a również "architektura" kulinarnego dzieła. Nie ma rzeczy nieważnych. Dzięki odpowiednim dodatkom każda potrawa, nawet najbardziej banalna, może smakować zupełnie inaczej i każda może zrobić wrażenie. Kuchnia to zmysły. A zmysły nie kłamią.

Kiedy nie gotuję, pojawiam się tu i tam. Ćwiczę jogę. Przeglądam ulubione blogi. Spaceruję o zmierzchu. Szukam inspiracji w książkach, filmach, w życiu. Spotykam się z przyjaciółmi, bo ludzie są najlepszą inspiracją - także tą kulinarną. Słucham muzyki. Piję kawę, herbatę lub wino, zależnie od pory dnia. Szukam wszędzie nowych smaków. Nie boję się eksperymentów, zwłaszcza kulinarnych. Moim typem jest włoska kuchnia, pełna pomidorów, oliwek, pachnąca bazylią. Włoska kuchnia, szwedzki design, nowojorki styl - to rzeczy idealne. Bo ideał kryje się w prostocie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here