Podobnie jak w przypadku ciast z marchewką, obecność dyni jest właściwie nie do zidentyfikowania. Wszyscy czują, że nie jest to zwykłe ciasto.
Do zrobienia typowego dyniowego ciasta

4 jajka,
90 g miodu,
1 cytryna – starta skórka i sok,
250 g dyni,
200 g drobno zmielonych migdałów lub orzechów laskowych,
50 g mąki,
szczypta mielonych goździków,
1 – 2 łyżeczki cynamonu (lub innych przypraw korzennych, np. mieszanki do piernika),
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia.

Uwaga!

Jeśli ktoś nie lubi miodu, do ciast z dodatkiem warzyw (dynia, marchewka, cukinia) można użyć brązowego cukru.

Surową dynię obieramy ze skórki i ścieramy na grubej tarce. Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Żółtka ubijamy z miodem i sokiem z cytryny, pod koniec dodając też skórkę. Do jajek dodajemy pozostałe składniki – dynię, mąkę, orzechy, proszek do pieczenia i przyprawy. Dokładnie miksujemy składniki, tak by równo się połączyły. Orzechy warto wcześniej posiekać na drobne kawałki.

W osobnej misce ubijamy białka na sztywną pianę. Ubite dodajemy do masy dyniowej i mieszamy. Tym razem mieszać należy delikatnie, za pomocą łyżki. Już nie miksujemy.

Do pieczenia najlepiej użyć kwadratowej blaszki, którą natłuszczamy lub wykładamy papierem. Ciasto przelewamy do niej i wkładamy do nagrzanego wcześniej piekarnika. Pieczemy niecałą godzinę, do efektu suchego patyczka, w 180 st. C.

Ciasto można posypać cukrem pudrem lub polukrować albo polać czekoladą. Fantastycznie smakuje podane z kiwi lub bananem i bitą śmietaną.

Znacie inny przepis na ciasto dyniowe? Podzielcie się nim w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCiasteczka owsiane – przepisy
Następny artykułCzosnek – działanie, właściwości, zastosowanie

Jolanta Chabik - jest korektorem, dokumentalistą, czasami redaktorem. Wcześniej pracowała w radiu na stanowisku dziennikarza muzycznego i prezentera, a również dla portali o tematyce kulturalnej, informacyjnej i lifestylowej. Kulinaria to jej hobby i wielka pasja.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuję, bo lubię to robić. Piekę, bo lubię zapach, jaki wypełnia wtedy kuchnię. Gotowanie odstresowuje mnie, pomaga się zrelaksować. A pisanie o tym - utrwalić te smaki. W kuchni, tak samo jak smak, liczy się zapach i kolor, a również "architektura" kulinarnego dzieła. Nie ma rzeczy nieważnych. Dzięki odpowiednim dodatkom każda potrawa, nawet najbardziej banalna, może smakować zupełnie inaczej i każda może zrobić wrażenie. Kuchnia to zmysły. A zmysły nie kłamią.

Kiedy nie gotuję, pojawiam się tu i tam. Ćwiczę jogę. Przeglądam ulubione blogi. Spaceruję o zmierzchu. Szukam inspiracji w książkach, filmach, w życiu. Spotykam się z przyjaciółmi, bo ludzie są najlepszą inspiracją - także tą kulinarną. Słucham muzyki. Piję kawę, herbatę lub wino, zależnie od pory dnia. Szukam wszędzie nowych smaków. Nie boję się eksperymentów, zwłaszcza kulinarnych. Moim typem jest włoska kuchnia, pełna pomidorów, oliwek, pachnąca bazylią. Włoska kuchnia, szwedzki design, nowojorki styl - to rzeczy idealne. Bo ideał kryje się w prostocie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here