Począwszy od tych związanych z gospodarką, a raczej z przestojem w niej notowanym, przez nieumiejętne zarządzanie biznesem, zaciąganie zbyt dużych i kosztownych zobowiązań, po wprowadzenie niekorzystnych rozwiązań prawnych, czy zmniejszenie popytu na daną usługę. Jeśli problemy naszej firmy związane są z chwilowym przestojem, lub ogólną sytuacją na rynku, nie należy popadać w panikę. Jeśli zaś trwają one długo, a liczba zaciąganych zobowiązań rośnie, warto przeanalizować sytuację i zastanowić się czy „brnięcie głębiej” jest sensownym rozwiązaniem. Pomóc w problemach finansowych może zaciągnięcie kredytu konsolidacyjnego, zwłaszcza jeśli do tej pory ilość i koszty zobowiązań stanowiły problem.

Na rynku jedynie cztery instytucje wprowadziły ten rodzaj produktów dla przedsiębiorców. Są to ING bank Śląski, Alior Bank, mBank, oraz PKOBP. Przewiduje się, że wraz z rosnącym popytem na te usługę, rosnąć będzie także liczba banków, które dopiszą ją do swojej standardowej oferty. Warunkiem koniecznym do spełnienia przy staraniu się o kredyt konsolidacyjny jest posiadanie nieruchomości, lub zgoda właściciela nieruchomości na obciążenie hipoteki. Konieczne jest również posiadanie dobrej historii kredytowej.

Jeśli zaciągnięte dotychczas zobowiązania nie są spłacane terminowo, bank może odmówić udzielenia kredytu. Warto więc w porę zastanowić się nad konsolidacją, aby nie dopuścić do upadłości naszej firmy, i związanych z tym nieprzyjemności. Konsolidacja opłaca się wtedy, kiedy prognozujemy że kłopoty firmy są jedynie przejściowej, kiedy posiadane zobowiązania są dla nas za drogie w utrzymaniu i tracimy płynność finansową. Zamiana kilku drogich kredytów i kart kredytowych na jeden produkt z niższą ratą pozwoli odetchnąć przedsiębiorcy. Dodatkowym atutem jest stosunkowo niskie oprocentowanie kredytu, związane bezpośrednio w formą jego zabezpieczenia – czyli nieruchomością.

O kredyt mogą ubiegać się osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, spółki prawa handlowego, spółki cywilne i jawne, oraz osoby wykonujące wolny zawód ( lekarze, prawnicy, architekci, notariusze i inni). Kredyt konsolidacyjny dla firm może zostać wzięty w złotówkach, euro, frankach szwajcarskich i dolarach amerykańskich. Jeśli tylko zdolność kredytowa, suma zobowiązań i wartość nieruchomości na to pozwoli, istnieje możliwość dobrania dodatkowej gotówki, pozwalającej na przetrwanie kryzysu w naszej firmie. Niektóre banki akceptują inne niż hipoteka formy zabezpieczenia, jak pełnomocnictwo do pobierania środków zgromadzonych na rachunku w innym banku, zastaw rejestrowy na pojazdach oraz maszynach i urządzeniach stanowiących własność lub współwłasność kredytobiorcy albo osoby trzeciej. Zabezpieczeniem może być także klauzula potrącenia wierzytelności z rachunku bieżącego, a także przelew wierzytelności pieniężnej z umowy ubezpieczenia składników majątkowych. Maksymalny okres kredytowania do dwadzieścia lat. Oprocentowanie będzie zależne od waluty, (stopy procentowej oraz marży banku). Decydując się na kredyt konsolidacyjny trzeba się liczyć również z prowizją za jego udzielenie do 5%, opłatą za promesę do 150 złotych, często z opłata za przewalutowanie, za wcześniejszą spłatę czy podwyższenie kwoty kredytu. Czyli ze standardowymi opłatami jakie mogą mieć miejsce przy każdym kredycie.

Same formalności, ograniczają się do zapoznania się z ofertą czterech instytucji, do wybrania odpowiedniego dla nas produktu i wizyty u doradcy. Ten pokieruje procesem od początku. Z całą pewnością będą potrzebne dokumenty standardowe jak w kredycie hipotecznym do ustanowienia hipoteki, umowy kredytów które chcemy spłacić, oraz wszystkie te dokumenty które składaliśmy w banku starając się na przykład o zwykłą firmowa „obrotówkę”. Najważniejszym jest trafienie w odpowiedni moment. Wtedy kiedy nasza firma ma realne szanse na rozwój, a nie popadła jeszcze w tarapaty finansowe, które mogą te szanse skutecznie odebrać. Drugi aspekt to wybór oferty i dobrego doradcy który pomoże nam uporać się z formalnościami.

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Wypowiadajcie się w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJakie są koszty działalności gospodarczej?
Następny artykułLokata strukturyzowana – wady i zalety

Karolina Wyszogrodzka - studentka Administracji Publicznej. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy bankiera. Zarówno jako doradca kredytowy, ubezpieczeniowy, jak i inwestycyjny. Współpracuje z serwisami dziennikarstwa obywatelskiego, od dziesięciu lat prowadzi blogi tematyczne związane z finansami oraz te poświęcone polityce i publicystyce.

Nasz specjalista o sobie:

W „wielki i  skomplikowany” świat bankowości trafiłam kilka lat temu przez zupełny przypadek. Moja droga zawodowa od tamtej pory wiedzie przez niemalże wszystkie sektory i rodzaje produktów finansowych. Zebrane dotychczas doświadczenie zawodowe, wiedza - zarówno proceduralna, jak i produktowa - to jednak nie wszystko. Staram się w swoich artykułach odkrywać „ludzkie oblicze” świata finansów. Moim celem jest wyjaśnienie w przystępny sposób mechanizmów, naświetlenie problemów, ukazywanie „kruczków” i „haczyków”.

Naiwny idealizm takiego postępowania ma na celu zwiększenie empatii po obu stronach biurka w placówce finansowej. Ale także na przestrzeżeniu klienta  - przed nie zawsze uczciwymi zasadami gry - i bankiera - przed stosowaniem takich zasad.

Bankowość może być zabawna, mam nadzieję że - przy zachowaniu profesjonalizmu i kompetencji - nie braknie mi nigdy „języka” na ukazanie jej także z tej strony.

Stale dokształcam się w dziedzinie finansów, która - jak wiadomo - zmienia się z dnia na dzień. Pomagają mi w tym zarówno obserwacje rynku, jak i rozmowy ze specjalistami będącymi w gronie moich znajomych.

Finanse nie są jedynym ośrodkiem moich zainteresowań. Jako zodiakalny bliźniak nie potrafię znaleźć dla siebie jednego miejsca na dłużej. Próbuję swoich sił w rysunku i fotografii. Książki traktuję jak narkoman, kończąc jedną odczuwam głód następnej. Otaczająca mnie rzeczywistość - polityczna, społeczna i każda inna - niezmiennie  napawa mnie dziecięcym zdziwieniem. Wyrażam je od ponad dziesięciu lat w swoim blogu, w  formie nie zawsze eleganckich paszkwili i felietonów. Z racji lokalnego patriotyzmu umiłowałam sobie sztukę. Jako wieloletniej tancerce w zespole muzyki dawnej przyswajanie jej  - zwłaszcza w formie teatru  - sprawia mi niewyrażalną w słowach przyjemność. A stresy odreagowuję w swoim królestwie, czyli kuchni dzięki karmienie bliskich i siebie.

Mam wielki apetyt na życie. Nieustannie pracuję nad swoimi kompetencjami i językiem. Trudno mi jednak poskromić w sobie narcyzm, samochwalstwo i naturę prześmiewcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here