Akcjonariusze którzy nie są zainteresowanie posiadaniem nowo emitowanymi akcjami przysługuje prawo do ich zbycia osobom trzecim za pomocą giełdy papierów wartościowych. Tak więc prawo poboru może być instrumentem finansowym samym w sobie. Prawa poboru są w określonym czasie notowane na giełdzie, z ceną wyjściową uzależnioną od liczby i rynkowej wartości akcji wszystkich emisji przeprowadzonych przez tę spółkę. Emitowanie nowych akcji ma na celu podwyższenie kapitału zakładowego spółki akcyjnej, zgodnie z Kodeksem Spółek Handlowych pierwszeństwo objęcia nowych akcji mają dotychczasowi akcjonariusze proporcjonalnie do liczby akcji już posiadanych, czyli na zasadach prawa poboru. Odbywa się to w skutek ściśle ustalonego harmonogramu. Na początek organizowane jest Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy podejmujące uchwałę o emisji akcji z prawem poboru. W dniu ustalenia prawa poboru na rachunkach posiadaczy akcji zostają zapisane prawa poboru. Pojawiają się notowania prawa poboru na giełdzie, następuje składanie zapisów podstawowych na akcje nowej emisji i składanie zapisów dodatkowych. Na rachunkach akcjonariuszy w miejsce posiadanych praw poboru pojawiają się tak zwane PNE czyli prawa do nowej emisji. Dochodzi do notowania na giełdzie akcji nowej emisji, a na końcu do asymilacji akcji nowej emisji z dotychczas notowanymi na giełdzie akcjami spółki.

Jeżeli posiadacz praw poboru nie złoży zapisu na akcje nowej emisji wraz z upływem terminu składania zapisów na nowe akcje, prawo poboru zniknie z jego konta. W przypadku Inwestorów nabywających prawa poboru na giełdzie nie tylko nastąpi utrata praw poboru, ale również stracą oni bezpowrotnie gotówkę wydatkowaną na ich nabycie. Stosunek pomiędzy posiadanymi prawami poboru i przypadającymi na nie akcjami nowej emisji jest taki, że w przypadku złożenia zapisów przez wszystkich uprawnionych inwestorów zgodnie z posiadanymi przez nich prawami, cała emisja zostałaby objęta. Nie wszyscy akcjonariusze będą jednak nabywać akcje, inni natomiast chętnie wykupiliby te ponad przydział. Aby akcje zostały sprzedane w całości, akcjonariusze z prawem poboru mogą złożyć zapis dodatkowych. Na rachunkach Inwestorów, którzy dokonali zapisu na akcje nowej emisji w miejsce praw poboru pojawiają się prawa do akcji nowej emisji. Po zakończeniu całego procesu podwyższenia kapitału PNE staną się akcjami.

Jak już wyżej wspomniałam, prawo poboru może być przedmiotem obrotu jako samodzielny instrument. Jest ono notowane na giełdzie dzień po podaniu przez emitenta informacji o cenie emisyjnej akcji nowej emisji, nie wcześniej jednak niż następnego dnia po dniu ustalenia prawa poboru.

Uwaga!

Możemy obliczyć teoretyczną wartość prawa poboru za pomocą wzoru, w którym V to wartość poboru, M to cena rynkowa starych akcji, S cena emisyjna nowych akcji, a N to liczba praw niezbędnych do objęcia jednej nowej akcji. Wartość prawa poboru według wzoru zależeć będzie od różnicy między ceną starych i nowych akcji oraz od liczby praw poboru potrzebnej do objęcia jednej nowej akcji. V = (M-S) / (N+1) dla przykładu kapitał zakładowy firmy w wysokości dziesięciu milionów złotych dzieli się na dziesięć milionów akcji. Cena rynkowa jednej akcji to dziesięć złotych. Spółka postanawia wyemitować pięćset tysięcy nowych akcji. Do objęcia jednej akcji potrzebne będzie pięć praw poboru, natomiast cenę emisyjna ustalono na pięć złotych. Ostatniego dnia uprawniającego do nabycia akcji z prawem poboru cena akcji spółki na giełdzie wynosiła dziesięć złotych. Na następnej sesji giełdowej kurs odniesienia dla akcji został skorygowany o teoretyczną wartość prawa poboru i wyniósł dziewięć złotych i siedemnaście groszy.

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Zapraszam do komentowania.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJakie są konsekwencje porzucenia pracy?
Następny artykułProblem z kontem bankowym – jak rozwiązać?

Karolina Wyszogrodzka - studentka Administracji Publicznej. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy bankiera. Zarówno jako doradca kredytowy, ubezpieczeniowy, jak i inwestycyjny. Współpracuje z serwisami dziennikarstwa obywatelskiego, od dziesięciu lat prowadzi blogi tematyczne związane z finansami oraz te poświęcone polityce i publicystyce.

Nasz specjalista o sobie:

W „wielki i  skomplikowany” świat bankowości trafiłam kilka lat temu przez zupełny przypadek. Moja droga zawodowa od tamtej pory wiedzie przez niemalże wszystkie sektory i rodzaje produktów finansowych. Zebrane dotychczas doświadczenie zawodowe, wiedza - zarówno proceduralna, jak i produktowa - to jednak nie wszystko. Staram się w swoich artykułach odkrywać „ludzkie oblicze” świata finansów. Moim celem jest wyjaśnienie w przystępny sposób mechanizmów, naświetlenie problemów, ukazywanie „kruczków” i „haczyków”.

Naiwny idealizm takiego postępowania ma na celu zwiększenie empatii po obu stronach biurka w placówce finansowej. Ale także na przestrzeżeniu klienta  - przed nie zawsze uczciwymi zasadami gry - i bankiera - przed stosowaniem takich zasad.

Bankowość może być zabawna, mam nadzieję że - przy zachowaniu profesjonalizmu i kompetencji - nie braknie mi nigdy „języka” na ukazanie jej także z tej strony.

Stale dokształcam się w dziedzinie finansów, która - jak wiadomo - zmienia się z dnia na dzień. Pomagają mi w tym zarówno obserwacje rynku, jak i rozmowy ze specjalistami będącymi w gronie moich znajomych.

Finanse nie są jedynym ośrodkiem moich zainteresowań. Jako zodiakalny bliźniak nie potrafię znaleźć dla siebie jednego miejsca na dłużej. Próbuję swoich sił w rysunku i fotografii. Książki traktuję jak narkoman, kończąc jedną odczuwam głód następnej. Otaczająca mnie rzeczywistość - polityczna, społeczna i każda inna - niezmiennie  napawa mnie dziecięcym zdziwieniem. Wyrażam je od ponad dziesięciu lat w swoim blogu, w  formie nie zawsze eleganckich paszkwili i felietonów. Z racji lokalnego patriotyzmu umiłowałam sobie sztukę. Jako wieloletniej tancerce w zespole muzyki dawnej przyswajanie jej  - zwłaszcza w formie teatru  - sprawia mi niewyrażalną w słowach przyjemność. A stresy odreagowuję w swoim królestwie, czyli kuchni dzięki karmienie bliskich i siebie.

Mam wielki apetyt na życie. Nieustannie pracuję nad swoimi kompetencjami i językiem. Trudno mi jednak poskromić w sobie narcyzm, samochwalstwo i naturę prześmiewcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here