Każdy klient zainteresowany kredytem otrzyma skrupulatny spis wszystkich kosztów, wyszczególnionych w tabeli. Informacje na ten temat powinny zostać zamieszczone również w reklamach. Dzięki temu bez problemu porównany oferty różnych banków i wybierzemy ten, który okaże się najbardziej korzystny.
Kolejną, niezbyt korzystną zmianą jest limit 5 procent opłat i prowizji. Do tej pory banki starały się omijać ten zapis. Od wczoraj jednak już nie obowiązuje. Banki mają wolną rękę w ustalaniu kosztów. Choć istnieje zagrożenie wyższych kosztów, jednak trzeba podejść do sprawy dość rozsądnie i nie należy spodziewać się ogromnego wzrostu prowizji.
Jak już ostało wspomniane powyżej, klinet może rozmyślić się terminie 14 dni. Klient, co jest następną zmianą, zapłaci odsetki za dni, w których korzystał z kredytu. Kolejną niezbyt pozytywną dla klienta zmianą jest umożliwienie bankom żądania rekomensaty za wcześniejszą spłatę kredytu. Prowizja może osiągnąć nawet 1 procent wartości całego kredytu. Banki będą miały taką możliwość wtedy, kiedy kredyt ma stałą stopę oprocentowania, a spłacona przed terminem suma przekracza w przeciągu roku (2 miesięcy) trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przediębiorstw według danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Powyższe zmiany mogą pozwolić na ukrócenie nadużyć w zakresie przyznawania kredytów i krótkoterminowych pożyczek, tzw. „chwilówek”.
Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Wypowiadajcie się w komentarzach.












