Sok z aronii można zrobić w klasyczny sposób, używając owoców aronii. Jednak lepszy jest, gdy nieco wzbogacimy smak, dodając do niego pewne, wydawałoby się, zaskakujące składniki.

2 kg aronii,
40 liści z drzewa wiśniowego,
3 litry wody,
2 kg cukru,
kwasek cytrynowy do smaku.

Liście wiśni i owoce aronii bardzo dokładnie myjemy. Zalewamy je wodą i odstawiamy na 15 minut. Potem przez następne 15 minut gotujemy pod przykryciem na średnim ogniu. Ugotowane odcedzamy.

Liście i owoce nie są nam w soku potrzebne. Można zostawić pojedyncze owoce, jeśli chcemy użyć ich jako ozdoby. W gorącym soku rozpuszczamy cukier, mieszając. Do smaku dodajemy dowolną ilość kwasku cytrynowego. Warto próbować przy dodawaniu, ponieważ aronia kwaśna sama w sobie, natomiast liście dodadzą jeszcze kwaśno–korzennego posmaku. Zawsze można dodać cukru.

Wymieszany sok przelewamy do butelek lub słoików, szczelnie zamykamy – musimy go pasteryzować, dlatego butelki zamykane korkiem od wina nie wchodzą w grę, wekujemy i odstawiamy na zimowe miesiące.

Znacie inny przepis na sok aroniowy? Podzielcie się nim w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSos barbecue – przepis
Następny artykułProśba o przedłużenie umowy o pracę

Jolanta Chabik - jest korektorem, dokumentalistą, czasami redaktorem. Wcześniej pracowała w radiu na stanowisku dziennikarza muzycznego i prezentera, a również dla portali o tematyce kulturalnej, informacyjnej i lifestylowej. Kulinaria to jej hobby i wielka pasja.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuję, bo lubię to robić. Piekę, bo lubię zapach, jaki wypełnia wtedy kuchnię. Gotowanie odstresowuje mnie, pomaga się zrelaksować. A pisanie o tym - utrwalić te smaki. W kuchni, tak samo jak smak, liczy się zapach i kolor, a również "architektura" kulinarnego dzieła. Nie ma rzeczy nieważnych. Dzięki odpowiednim dodatkom każda potrawa, nawet najbardziej banalna, może smakować zupełnie inaczej i każda może zrobić wrażenie. Kuchnia to zmysły. A zmysły nie kłamią.

Kiedy nie gotuję, pojawiam się tu i tam. Ćwiczę jogę. Przeglądam ulubione blogi. Spaceruję o zmierzchu. Szukam inspiracji w książkach, filmach, w życiu. Spotykam się z przyjaciółmi, bo ludzie są najlepszą inspiracją - także tą kulinarną. Słucham muzyki. Piję kawę, herbatę lub wino, zależnie od pory dnia. Szukam wszędzie nowych smaków. Nie boję się eksperymentów, zwłaszcza kulinarnych. Moim typem jest włoska kuchnia, pełna pomidorów, oliwek, pachnąca bazylią. Włoska kuchnia, szwedzki design, nowojorki styl - to rzeczy idealne. Bo ideał kryje się w prostocie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here