W zależności od składników są bułeczki pasujące swym smakiem do każdego rodzaju dodatku: plasterka szynki, żółtego sera, sałaty, ryby czy dżemu, ale także drożdżówki, które poprzez dodanie miodu lub większej ilości cukru i masła smakują najlepiej na słodko. Przy wszystkich rodzajach trzeba pamiętać o tym, by składniki miały temperaturę pokojową, gdyż dodanie zimnego jajka lub mleka może spowodować zahamowanie procesu rozmnażania się drożdży i niewyrośnięcie ciasta. Do najprostszych bułeczek drożdżowych, nadających się na niedzielne śniadanie, potrzeba:

25 g masła,
1 szkl. mleka,
25 g drożdży lub (7 g drożdży instant),
1 łyżeczka soli,
1 jajko,
500 g mąki,
mleko do posmarowania.

Masło rozpuścić i ostudzić. Do miski przesiać mąkę, dodać sól, drożdże roztarte z ciepłym mlekiem, jajko, resztę mleka i masło. Wszystkie składniki wyrobić na gładkie ciasto, które wyłożyć na posypany mąką blat i uformować z niego 12 okrągłych bułeczek. Bułeczki ułożyć na posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką blaszce i odstawić do wyrośnięcia. Kiedy zwiększą swoją objętość, posmarować mlekiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 230 st. C. Piec ok. 15 minut, aż bułeczki nabiorą ładnego brązowego koloru.

Chcąc podać ciepłe bułeczki na śniadanie bez wczesnego wstawania do ich przygotowania, można przygotować je wieczorem, ułożyć na wysmarowanej i posypanej mąką blaszce i wstawić na noc do lodówki na najniższą półkę. Rano wystarczy posmarować je mlekiem i piec przez ok. 15 minut w piekarniku rozgrzanym do 230 st. C. Przed włożeniem do piekarnika można posypać je makiem, słonecznikiem, siemieniem lnianym, sezamem lub kminkiem.

Świetną propozycją na podwieczorek są bułki o maślanym posmaku, nadające się do posmarowania miodem, dżemem, czekoladą czy konfiturą. Do miski wsypujemy:

3 szkl. mąki,
półtorej łyżeczki drożdży instant,
półtorej łyżeczki cukru,
1 łyżeczkę soli,
wlewamy 3/4 szkl. letniej wody,
dodajemy 1 jajko,
2 łyżki masła.

Ciasto wyrobić do momentu, kiedy będzie odstawać od ścianek naczynia. Od tego momentu ugniatać ciasto przez 5 minut, następnie zostawić je na ok. 10 minut, po czym ponownie wyrabiać przez kolejne 5 minut. Przełożyć do lekko posmarowanej oliwą miski i zostawić do wyrośnięcia na godzinę. Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 większych lub 12 mniejszych części, z każdej uformować kulkę, lekko spłaszczyć, ułożyć na blasze, przykryć i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 45 minut. Piec w nagrzanym do 225 st. piekarniku przez 15-17 minut.

Znacie inne przepisy na bułeczki drożdżowe? Podzielcie się nimi w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWątróbka wieprzowa z cebulką – przepis
Następny artykułChleb żytni – przepis

Agnieszka Pietnoczka - od dwóch lat prowadzi blog kulinarny DOMOWE GOTOWANIE, na którym zamieszcza przepisy oraz zdjęcia wykonywanych przez siebie potraw. Nie ukrywa, że jej specjalnością są wypieki. Jak sama pisze, stworzyła swój blog dla "początkujących domowych kucharzy i poszukiwaczy nowych smaków". Jest specjalistą działu Kulinaria serwisu SPEC.PL, który wzbogaca nie tylko w swoje przepisy, ale również w autorskie zdjęcia.

Zobacz stronę naszego specjalisty:

- Domowe gotowanie

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuje od lat. Jak większość z nas zaczynałam pomagając mamie w przygotowaniu obiadu. Pod jej okiem obierałam ziemniaki, doprawiałam surówki, ucierałam ciasta i kremy. W końcu nadszedł czas pełnej samodzielności i niezależności w wyborze niedzielnego menu czy kulinarnych eksperymentów.

Swoich najbliższych raczę w domu zapachem piekącego się pieczywa i ciasta, gotującej się zupy, duszącego się w aromatycznych przyprawach mięsa i świeżo pokrojonych ziół. Z przyjemnością obserwuję wzrost ich apetytów na widok cieszących oko potraw. Z satysfakcją nakładam dokładki i odbieram puste już talerze. 

Co daje mi upieczenie chleba, upichcenie rosołu, usmażenie kurczaka z warzywami po tajsku czy wykonanie muffinek? Niesamowitą przyjemność z obserwacji przemiany poszczególnych składników o różnych smakach, konsystencji i pochodzeniu w brzmiące jednym tonem danie. Poczucie siły i umiejętności własnych rąk: ugniatających, lepiących, czujących drobiny soli, gładkość schłodzonego francuskiego ciasta, wilgoć śmietany i tłustość masła w kruchym spodzie, ulotność tortowej mąki i chropowatość skórki razowca. 

Z pasją przygotowuję nowe potrawy wyszukując ciekawe przepisy, czytając przeróżne fora, kupując kolejne kucharskie książki czy podglądając na YouTube podobnych do mnie amatorów dobrego jedzenia. Kiedy wchodzę do kuchni odbywam kulinarną wycieczkę dookoła świata, o której marzę od lat. Foccacia, won ton, chlebek naan, curry, banana bread, tarta i pizza to tylko niektóre z najsmaczniejszych przystanków owej - realizowanej na razie tylko w domu - podróży. Dzięki zdjęciom i kulinarnemu blogowi mogę utrwalić spędzoną w kuchni chwilę i wracać do opublikowanych przepisów na niemożliwych do zgubienia stronach wirtualnego notatnika. 

Przede mną jeszcze tyle do ugotowania, tyle do upieczenia, dodania i wymieszania. Mam nadzieję, że wszystkiego zdążę spróbować:)

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here