W domowej piekarni ważna jest znajomość podstawowych składników żytniego chleba. 720, 1400, 2000 to najczęściej spotykane wyznaczniki liczbowe rodzajów mąki żytniej. Coraz większa liczba mówi o wzroście zawartości substancji mineralnych w mące, co widać po grubszym przemiale i ciemniejszej barwie.

720 oznacza mąkę jasną, zwaną także chlebową ze względu na najbardziej rozpowszechnione użycie. 1400 to typ mąki zwany sitkową, a 2000 to mąka razowa, nadającą chlebowi żytniemu ciemnobrązową barwę i intensywny, czasem gorzkawy w przypieczonej skórce, smak. Obecnie dostępny jest w sklepach każdy rodzaj żytniej mąki, a w razie trudności można zamówić go w sklepach internetowych.

Do wypieku chleba na żytnim zakwasie (są także przepisy bez zakwasu, wtedy składnikiem powodującym wzrost ciasta są drożdże)

Zaczyn:
360 g mąki żytniej chlebowej,
300 g ciepłej wody (w temp. pokojowej),
3-4 łyżki zakwasu żytniego.

Ciasto:
230 g mąki żytniej chlebowej,
300 g mąki pszennej chlebowej,
400 g wody,
1 płaska łyżka soli,
1 łyżeczka drożdży suszonych instant.

Zaczyn na chleb żytni:

Mąkę wsypujemy do dużej miski, wlewamy wodę, dodajemy zakwas. Wszystko dokładnie mieszamy na gęstą papkę, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 12-16 godzin (najlepiej odłożyć zaczyn wieczorem).

Ciasto na chleb żytni:

Po wyznaczonym czasie, kiedy zaczyn znacznie powiększył swoją objętość, dodać do niego wszystkie pozostałe składniki ciasta właściwego. Dokładnie wymieszać, najlepiej ręką, by składniki się połączyły. Następnie odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce na ok. 60-120 minut, po czym podzielić ciasto na dwie części i przełożyć do form zwanych keksówkami o długości ok. 25 cm, wysmarowanych olejem i wysypanymi otrębami żytnimi. Przykryć ściereczkami i ponownie dać ciastu czas na wyrośnięcie przez dwie godziny. Spryskać wierzch olejem. Czas oczekiwania ciasta w foremkach zależne jest od szybkości wyrastania. Chlebki gotowe są do pieczenia, kiedy wyraźnie podwoją swoją objętość i będą wystawać ponad brzeg foremki. Gdy to się stanie, rozgrzać piekarnik do 230 st. C i włożyć do niego delikatnie foremki (trzeba uważać, by nie robić gwałtownych ruchów, gdyż ciasto może opaść). Po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 210 st. C i piec bochenki przez 30-40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy koniecznie z blaszki i dokładnie studzimy. Nie kroimy gorącego chleba, gdyż może być to przyczyną nagle powstałego zakalca.

Znacie inny przepis na chleb żytni? Podzielcie się nim w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBułeczki drożdżowe – przepisy
Następny artykułSałatka gyros – przepis

Agnieszka Pietnoczka - od dwóch lat prowadzi blog kulinarny DOMOWE GOTOWANIE, na którym zamieszcza przepisy oraz zdjęcia wykonywanych przez siebie potraw. Nie ukrywa, że jej specjalnością są wypieki. Jak sama pisze, stworzyła swój blog dla "początkujących domowych kucharzy i poszukiwaczy nowych smaków". Jest specjalistą działu Kulinaria serwisu SPEC.PL, który wzbogaca nie tylko w swoje przepisy, ale również w autorskie zdjęcia.

Zobacz stronę naszego specjalisty:

- Domowe gotowanie

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuje od lat. Jak większość z nas zaczynałam pomagając mamie w przygotowaniu obiadu. Pod jej okiem obierałam ziemniaki, doprawiałam surówki, ucierałam ciasta i kremy. W końcu nadszedł czas pełnej samodzielności i niezależności w wyborze niedzielnego menu czy kulinarnych eksperymentów.

Swoich najbliższych raczę w domu zapachem piekącego się pieczywa i ciasta, gotującej się zupy, duszącego się w aromatycznych przyprawach mięsa i świeżo pokrojonych ziół. Z przyjemnością obserwuję wzrost ich apetytów na widok cieszących oko potraw. Z satysfakcją nakładam dokładki i odbieram puste już talerze. 

Co daje mi upieczenie chleba, upichcenie rosołu, usmażenie kurczaka z warzywami po tajsku czy wykonanie muffinek? Niesamowitą przyjemność z obserwacji przemiany poszczególnych składników o różnych smakach, konsystencji i pochodzeniu w brzmiące jednym tonem danie. Poczucie siły i umiejętności własnych rąk: ugniatających, lepiących, czujących drobiny soli, gładkość schłodzonego francuskiego ciasta, wilgoć śmietany i tłustość masła w kruchym spodzie, ulotność tortowej mąki i chropowatość skórki razowca. 

Z pasją przygotowuję nowe potrawy wyszukując ciekawe przepisy, czytając przeróżne fora, kupując kolejne kucharskie książki czy podglądając na YouTube podobnych do mnie amatorów dobrego jedzenia. Kiedy wchodzę do kuchni odbywam kulinarną wycieczkę dookoła świata, o której marzę od lat. Foccacia, won ton, chlebek naan, curry, banana bread, tarta i pizza to tylko niektóre z najsmaczniejszych przystanków owej - realizowanej na razie tylko w domu - podróży. Dzięki zdjęciom i kulinarnemu blogowi mogę utrwalić spędzoną w kuchni chwilę i wracać do opublikowanych przepisów na niemożliwych do zgubienia stronach wirtualnego notatnika. 

Przede mną jeszcze tyle do ugotowania, tyle do upieczenia, dodania i wymieszania. Mam nadzieję, że wszystkiego zdążę spróbować:)

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here