Kiedy poczęstujemy kogoś upieczonym w domu chlebem wieloziarnistym, z pewnością będzie chciał od nas przepis na jego wykonanie. Do przygotowania smacznego chleba wieloziarnistego będzie potrzebne:

Zaczyn:
2 szklanki mąki żytniej typ 750
1 szklanka mąki pszennej razowej
300 g ciepłej wody
4 łyżki gęstego zakwasu żytniego
Ciasto właściwe:
2 szklanki mąki żytniej typ 750
4 szklanki mąki pszennej typ 650
2 szklanki ciepłej wody
1 i 1/4 płaskiej łyżki soli cienko mielonej
3 g drożdży suszonych instant (=1 łyżeczka)
Zaczyn ziarna:
5 łyżek siemienia lnianego
5 łyżek sezamu
5 łyżek ziaren słonecznika
5 łyżek płatków owsianych (dałam gotową mieszankę płatków owsianych, jęczmiennych i pszennych tzw. płatki 3 zbóż)

Uwaga!

Należy pamiętać, że krojenie gorącego chleba może być przyczyną miejscowego zakalca.

Przygotowanie chleba zacząć dzień wcześniej przed zamierzonym pieczeniem. Zrobić zaczyn w dużej misce ze wszystkich jego składników. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 12-16 godzin. Następnego dnia rano zalać ziarna wodą i moczyć do momentu dodania ich do ciasta na chleb. Do miski z zaczynem dodać wszystkie składniki ciasta, dołożyć namoczone przez co najmniej 3 godziny ziarna, wymieszać dokładnie ręką, przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Następnie przełożyć do dwóch wysmarowanych olejem i obsypanych otrębami żytnimi keksówek. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 3-4 godziny, aż chlebki podwoją swoją objętość. Kiedy uznamy, że ciasto podniosło się ponad brzeg foremek, nastawić piekarnik na 215 stopni Celsjusz i po 5 minutach, choć jeszcze nie ma oczekiwanej temperatury, wstawić foremki i piec godzinę.

Po upieczeniu wyjąć z foremek i ostudzić.

chleb wieloziarnisty przepisFot. Agnieszka Pietnoczka

Znacie inny przepis na chleb wieloziarnisty? Podzielcie się nim z nami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPasta z łososia – przepis
Następny artykułPopękane czekoladowe ciastka – przepis

Agnieszka Pietnoczka - od dwóch lat prowadzi blog kulinarny DOMOWE GOTOWANIE, na którym zamieszcza przepisy oraz zdjęcia wykonywanych przez siebie potraw. Nie ukrywa, że jej specjalnością są wypieki. Jak sama pisze, stworzyła swój blog dla "początkujących domowych kucharzy i poszukiwaczy nowych smaków". Jest specjalistą działu Kulinaria serwisu SPEC.PL, który wzbogaca nie tylko w swoje przepisy, ale również w autorskie zdjęcia.

Zobacz stronę naszego specjalisty:

- Domowe gotowanie

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuje od lat. Jak większość z nas zaczynałam pomagając mamie w przygotowaniu obiadu. Pod jej okiem obierałam ziemniaki, doprawiałam surówki, ucierałam ciasta i kremy. W końcu nadszedł czas pełnej samodzielności i niezależności w wyborze niedzielnego menu czy kulinarnych eksperymentów.

Swoich najbliższych raczę w domu zapachem piekącego się pieczywa i ciasta, gotującej się zupy, duszącego się w aromatycznych przyprawach mięsa i świeżo pokrojonych ziół. Z przyjemnością obserwuję wzrost ich apetytów na widok cieszących oko potraw. Z satysfakcją nakładam dokładki i odbieram puste już talerze. 

Co daje mi upieczenie chleba, upichcenie rosołu, usmażenie kurczaka z warzywami po tajsku czy wykonanie muffinek? Niesamowitą przyjemność z obserwacji przemiany poszczególnych składników o różnych smakach, konsystencji i pochodzeniu w brzmiące jednym tonem danie. Poczucie siły i umiejętności własnych rąk: ugniatających, lepiących, czujących drobiny soli, gładkość schłodzonego francuskiego ciasta, wilgoć śmietany i tłustość masła w kruchym spodzie, ulotność tortowej mąki i chropowatość skórki razowca. 

Z pasją przygotowuję nowe potrawy wyszukując ciekawe przepisy, czytając przeróżne fora, kupując kolejne kucharskie książki czy podglądając na YouTube podobnych do mnie amatorów dobrego jedzenia. Kiedy wchodzę do kuchni odbywam kulinarną wycieczkę dookoła świata, o której marzę od lat. Foccacia, won ton, chlebek naan, curry, banana bread, tarta i pizza to tylko niektóre z najsmaczniejszych przystanków owej - realizowanej na razie tylko w domu - podróży. Dzięki zdjęciom i kulinarnemu blogowi mogę utrwalić spędzoną w kuchni chwilę i wracać do opublikowanych przepisów na niemożliwych do zgubienia stronach wirtualnego notatnika. 

Przede mną jeszcze tyle do ugotowania, tyle do upieczenia, dodania i wymieszania. Mam nadzieję, że wszystkiego zdążę spróbować:)

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here