Nie wierzę, że to się stało naprawdę, na pewno można jeszcze wszystko naprawić. Taka postawa oznacza, że jesteś dopiero na początku drogi do emocjonalnej harmonii. Jest to etap niedowierzania. Może on przybierać formę desperackich prób ratowania tego, co już zostało zakończone. Jeżeli ciągle jesteś w szoku po rozstaniu, musisz dać sobie trochę czasu na ochłonięcie.

Tak bardzo tęsknię i jest mi smutno. Wielki żal i poczucie straty są charakterystyczne dla kolejnego etapu rozstania – przeżywania cierpienia. Nie ma sensu na siłę zagłuszać tych negatywnych emocji, lepiej pozwolić sobie na swoistą żałobę – po prostu opłakać nieudany związek. Normalne jest w tej fazie również odczuwanie tęsknoty za tym, co było i już nigdy nie wróci. Jeżeli takie emocje są właśnie Twoim udziałem, nie przejmuj się – ten etap nie trwa wiecznie.

Nienawidzę go! Jeśli odczuwasz niepohamowaną agresję, to znak, że dwa etapy rozstania masz już za sobą. Teraz czas na wyładowanie złości i wyrzucenie z siebie wszystkiego, co Cię boli. Najlepiej spotkać się z przyjaciółką i opowiedzieć jej, jaki okropny był Twój były mężczyzna. Jeżeli poziom Twoich emocji jest naprawdę duży, możesz też spróbować spożytkować wewnętrzną frustrację w zajęciach fizycznych – uprawianiu sportu czy po prostu generalnym sprzątaniu mieszkania.

A może to moja wina? Jeżeli obwiniasz się o rozpad związku lub nie możesz wybaczyć sobie, że nie zauważyłaś, w kim się zakochałaś, jesteś na kolejnym etapie. Najważniejsze w tym momencie jest niedopuszczenie do zaniżenia poczucia własnej wartości. Każdy ma prawo do błędu, dlatego wpędzanie się w rozpacz nie ma sensu.

Nie udało się, ale dlaczego? Refleksja nad związkiem pojawia się już pod koniec procesu rozstania. W tej fazie zaczynasz obiektywnie patrzeć na wszystko, co się wydarzyło. Rozpoznajesz, który moment był w waszej relacji decydujący. Możesz także wyciągnąć bardzo konstruktywne wnioski na przyszłość. Wiesz już, czego nie należy akceptować, a czego wymagać od partnera.

To co było, już nie ma znaczenia. Jeśli spokojnie patrzysz na rozstanie i nie pałasz chęcią zemsty na Twoim byłym, ani nie pragniesz, żeby do Ciebie wrócił, to znak, że pomyślnie przeszłaś wszystkie fazy i jesteś gotowa na nowy związek z kimś innym.

Jakie są Wasze sposoby na radzenie sobie ze smutkiem po rozstaniu? Opiszcie nam je w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak przyznać się mężowi do zdrady?
Następny artykułCo warto zobaczyć w Niemczech?

Agnieszka Czarkowska - absolwentka Polonistyki UJ, doktorantka na tym samym wydziale. Publikowała w pracach zbiorowych, książkach i czasopismach literackich. Interesuje się literatura współczesną, filmem oraz problematyką psychologii związków partnerskich.

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

W literaturze, sztuce i życiu fascynuje mnie głównie jedno – fenomen ludzkiego życia we wszystkich jego przejawach, szczególnie manifestujący się w miłości. Już Freud odkrył, że eros jest główną siłą twórczą napędzającą nasze działania. Miłość erotyczna w swoich różnorodnych odcieniach: od nieśmiałego zauroczenia po namiętny seks stanowi nie tylko naturalną dyspozycję człowieka, ale również doskonały materiał diagnostyczny, na podstawie którego można wiele powiedzieć o innych dziedzinach naszego życia: kondycji duchowej, a także zdrowiu fizycznym. Dlatego myślę, że warto to zjawisko zgłębiać wciąż na nowo i odkrywać w nim własne coraz to inne oblicze.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here