Ten okres mamy już niestety za sobą. Nie istnieje wehikuł czasu, który mógłby przenieść nas o te kilkadziesiąt lat wstecz.
Wraz z wiekiem ludzie nabywają nowych doświadczeń, umiejętności – wraz z tym przybywają wymagania i obowiązki. Często dzieci, widząc jak bardzo zapracowani są ich rodzice, zaczynają odczuwać paniczny lęk przed dorosłością. Wiele rzeczy jest dla nich niejasnych i obawiają się, że nie będą potrafiły poradzić sobie w przyszłości. Ponadto, będąc brzdącami czują, że mogą polegać na swoich rodzicach. Jeśli cokolwiek im się przydarzy, mają poczucie, że rodzina stanie w ich obronie. Dorosłe życie kojarzone jest przez nie często z niebezpiecznym i nieznanym światem, pełnym niezrozumiałych zasad.
Dzieci obawiają się zazwyczaj:
– samodzielności odbieranej jako pozostawienie samym sobie;
– wejścia w niezrozumiałe życie, pełne rachunków i niejasnych sytuacji;
– konieczność podjęcia pracy zawodowej, która zastąpi im zabawę;
– nauki obowiązków (koniec beztroskiego życia);
– zakończeniem okresu radości (dzieci często widzą zmęczenie na twarzach rodziców wracających z pracy – odbierają to jako negatywne następstwa zakończenia okresu młodzieńczego);
– lęk przed koniecznością opuszczenia rodzinnego domu.
Uwaga!
Ważne jest, aby uświadomić dziecku, iż przyszłość nie niesie ze sobą żadnych oczywistych, złych następstw. Należy wytłumaczyć malcowi, że rodzice – niezależnie od tego, ile będzie miał on lat – i tak będą go wspierać i pomagać iść przez życie. Dzieci czasem odbierają wszystko w kategoriach czarno-białych. Słowo „dorosłość” kojarzy im się momentami z osamotnieniem, lub czymś złym i nieznanym.
Wasze dziecko boi się dorosłości? Jak próbujecie sobie z tym radzić? Konsultowaliście się ze specjalistą? Podzielcie się doświadczeniami.













